roody102 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2006

Kareta

1 komentarz

Po prostu, w Alejach…

kareta.jpg

linda.jpgKobieta powinna się zacząć niepokoić, gdy jej facet zaczyna słuchać Świetlików – nie raz to powtarzałem

Coś jest na rzeczy, bo pierwszy raz usłyszałem „Finlandię” w czasie jakiegoś klabingu, w samochodzie kumpla. Jej z nami nie było, o co potem milczeliśmy do siebie (karkołomna konstrukcja językowa, ale zastosowana świadomie) przez jakiś czas. A ja w między czasie kilka razy przesłuchałem płytę „Las Putas Melancholicas” Świetlików i Lindy Bogusława. Dwugłos poety i aktora od początku wydawał mi się pomysłem nawet nie dobrym, ale wręcz naturalnym. Same się prosiły wiersze jednego by recytował je drugi.

Ale płyta troszkę mnie zawiodła. To, co mnie zawsze w twórczości Świetlickiego kręciło, to ironia i kpina, która kryła się w każdym słowie. A tu z rzadka tylko ją wyczuwam – częściej czuję jednak smutek, gorycz i to mi nie pasuje. Nie mam o to pretensji do autorów, ale moją ulubioną płytą ta nie zostanie. Może po prostu odegrała swoją rolę (katalizatora?) i chyba mi wystarczy.

Jeżdżę z nią na uszach po zimowym mieście, mam tej zimy coraz bardziej dość, na siłę noszę lżejszą kurtkę, bo grubej mam już dość więc marznę a Bogusław z Marcinem to soundtrack do filmu, w którym aktualnie nie mam ochoty występować.
Tu opisałem jedną scenkę z jego scenariusza.
face>

Mhm… pierwsza edycja konkursu zakończyła się porażką – nikt nie zgadł, ale sprawa jest otwarta. Tymczasem kolejna toaleta – kibel koncentracyjny – gdzie to jest?

kibelek02.jpg

heimat.jpg


  • RSS